Jesień i zima w winnicy
Lubię ten moment, kiedy winnica zasypia, leniwie pokłada się i ogołaca z liści. Jakby nic już nie musiała. Zrobiła swoje i teraz błogo poddaje się grawitacji. Liście nie przeszkadzają, owoce nie ciążą….. jest tylko krzew, pień, który, by przygotować się do kolejnego sezonu, musi nabrać energii, sił. Kocham ten widok. Ale nie jest to tylko…
