Jesień i zima w winnicy

Lubię ten moment, kiedy winnica zasypia, leniwie pokłada się i ogołaca 
z liści. Jakby nic już nie musiała. Zrobiła swoje i teraz błogo poddaje się grawitacji.

Liście nie przeszkadzają, owoce nie ciążą…..  jest tylko krzew, pień, który, by przygotować się do kolejnego sezonu, musi nabrać energii, sił. Kocham ten widok. Ale nie jest to tylko kwestia wzroku. Ba! ja to czuję……

Od środka. Utożsamiam się z tym krzewem i czuję, że mogę opuścić ramiona i głębiej odetchnąć. Też, jakby mi ktoś pozwolił 😊. I znów uczę się z natury. Pozwalam jej dość do głosu.  

Tak jest na polu. A winiarnia? ta tętni życiem. Jest mnóstwo pracy ale też ekscytacji, prób nowych win,  łączenia smaków… I decyzje. Czy zostawiamy wina jednoszczepowe, czy blendy….. jeśli tak, jakie, w jakich proporcjach…

I love this job.

Podobne wpisy

  • Żywioły

    Miałam pisać o spokojnym podwiązywaniu łozy i pni w winnicy, o porządkowaniu terenu wokół i oczekiwaniu na majówkę. No i owszem, na majówkę czekamy. Podwiązywanie też się odbyło i to, jak zawsze, w ciepłej i radosnej atmosferze. Słońce i wiatr smagało i twarze i włosy. Kiedy do końca zostało 12 rzędów zapadła decyzja, by kilka…

  • Bonjour!

    Szampania mnie oczarowała. U nas jeszcze zimno. Tam – drobne, zwiastujące wiosnę kwiatki i cieplejszy, łagodny wiatr. I te szampańskie winnice, rozciągające się po horyzont….. Po drodze, rzecz jasna, zatrzymaliśmy się, by zobaczyć prowadzenie i cięcie winorośli….. Te utrzymywane dużo niżej, bardzo mocno przycięte. Umówieni w pierwszej winnicy czekaliśmy na szefa. Kiedy nadjechał, wraz z…

  • Euphoria is on

    Coraz większa liczba entuzjastów wina przyprawia mnie o euforię! A gdy w grę wchodzą Euphoria i Supernowa unoszę się nad ziemią. Dosłownie! Co więcej, czuję, że i Wy unosicie się wraz ze mną. Nie raz. Nie dwa. I dla jasności, nie chodzi tu o spożyty alkohol, ale o jakąś nić porozumienia, która w danej chwili…

  • Klik klik

    Po 6 godzinach cięcia winorośli dziś, czyli w dniu, który pojawia się co 4 lata, już nic innego nie słyszę. Klik, klik.Ale proszę Państwa, nie żebym narzekała. A przynajmniej nie aż tak! Po pierwsze chciało się już wyjść do roślin? Chciało! Chciało się użyć powietrza? No tak. Po drugie, o luuudzie. Mamy nowy sprzęt! Sprzęcicho,…

  • Sezon 7

    Styczeń się skończył. Zdecydowanie mamy już nowy sezon w winnicy. Póki co, działania w winiarni i praca nad nowymi etykietami. Skończyliśmy winifikację czterech nowych win, które (po części) zostały zabutekowane i czekają na nową szatę graficzną.Nasza filozofia produkcji wina jest prosta. Chcemy zrobić najlepsze wino korzystając z natury. To znaczy filozofia jest prosta (jej zamysł),…

  • Lekkoduszny akt inspiracji

    Zapach i smak to za mało, by wspominać o ubiegłorocznych (2023 r.) targach wyłącznie w tych kategoriach. Bardziej szum otwieranych bąbelków, dźwięk otwieranych korków, …….z jednej i z drugiej strony…gwar osób, radość i wszechogarniający uśmiech…. I oceny. Ja zrobiłam swój własny przegląd winnic i win. Inspiracyjnie, poznawczo, z przyjemnością. A ponieważ boska sentencja „nie mogę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *