Jesień i zima w winnicy

Lubię ten moment, kiedy winnica zasypia, leniwie pokłada się i ogołaca 
z liści. Jakby nic już nie musiała. Zrobiła swoje i teraz błogo poddaje się grawitacji.

Liście nie przeszkadzają, owoce nie ciążą…..  jest tylko krzew, pień, który, by przygotować się do kolejnego sezonu, musi nabrać energii, sił. Kocham ten widok. Ale nie jest to tylko kwestia wzroku. Ba! ja to czuję……

Od środka. Utożsamiam się z tym krzewem i czuję, że mogę opuścić ramiona i głębiej odetchnąć. Też, jakby mi ktoś pozwolił 😊. I znów uczę się z natury. Pozwalam jej dość do głosu.  

Tak jest na polu. A winiarnia? ta tętni życiem. Jest mnóstwo pracy ale też ekscytacji, prób nowych win,  łączenia smaków… I decyzje. Czy zostawiamy wina jednoszczepowe, czy blendy….. jeśli tak, jakie, w jakich proporcjach…

I love this job.

Podobne wpisy

  • Energia

    Dni otwarte, degustacje w winnicy, w restauracjach, targi, festiwale…. wszystko to łączy jedna rzecz, oprócz wina, of kors.To energia międzyludzka, która niczym zastrzyk podwójnej dawki endorfiny napędza do działania, wywołuje uśmiech i dodaje nadprzyrodzonych sił.Ostatnio miałam przyjemność prowadzić kilka degustacji (różnego kalibru i w różnych miejscach) i efekt jest dokładnie ten sam… Zawrót głowy, bynajmniej…

  • Żywioły

    Miałam pisać o spokojnym podwiązywaniu łozy i pni w winnicy, o porządkowaniu terenu wokół i oczekiwaniu na majówkę. No i owszem, na majówkę czekamy. Podwiązywanie też się odbyło i to, jak zawsze, w ciepłej i radosnej atmosferze. Słońce i wiatr smagało i twarze i włosy. Kiedy do końca zostało 12 rzędów zapadła decyzja, by kilka…

  • Luty

    Pierwszy festiwal wina w AD 2024 za nami. Dwa dni w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich w Warszawie, oczywiście w roli wystawcy na @Wine Expo Poland. Ze sobą mieliśmy łącznie 9 etykiet. W tym 4 nowe wina spokojne i 3 musujące produkowane techniką klasyczną. Z wielką atencją słuchaliśmy osób degustujących, badając gusta, preferencje odwiedzających. Mega cieszą…

  • Bonjour!

    Szampania mnie oczarowała. U nas jeszcze zimno. Tam – drobne, zwiastujące wiosnę kwiatki i cieplejszy, łagodny wiatr. I te szampańskie winnice, rozciągające się po horyzont….. Po drodze, rzecz jasna, zatrzymaliśmy się, by zobaczyć prowadzenie i cięcie winorośli….. Te utrzymywane dużo niżej, bardzo mocno przycięte. Umówieni w pierwszej winnicy czekaliśmy na szefa. Kiedy nadjechał, wraz z…

  • Lekkoduszny akt inspiracji

    Zapach i smak to za mało, by wspominać o ubiegłorocznych (2023 r.) targach wyłącznie w tych kategoriach. Bardziej szum otwieranych bąbelków, dźwięk otwieranych korków, …….z jednej i z drugiej strony…gwar osób, radość i wszechogarniający uśmiech…. I oceny. Ja zrobiłam swój własny przegląd winnic i win. Inspiracyjnie, poznawczo, z przyjemnością. A ponieważ boska sentencja „nie mogę…

  • Klik klik

    Po 6 godzinach cięcia winorośli dziś, czyli w dniu, który pojawia się co 4 lata, już nic innego nie słyszę. Klik, klik.Ale proszę Państwa, nie żebym narzekała. A przynajmniej nie aż tak! Po pierwsze chciało się już wyjść do roślin? Chciało! Chciało się użyć powietrza? No tak. Po drugie, o luuudzie. Mamy nowy sprzęt! Sprzęcicho,…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *