Może kawy?

Ja i kawa blog Ja winiarka
Kawa. Mój synonim relaksu. Dobrego samopoczucia. Chęci do życia. Uwielbiam tę celebrację. W samotności i w towarzystwie. Jedna z tych drobnych przyjemności, na które pozwalam sobie codziennie. Jedna z tych dostępnych na wyciągnięcie ręki. Myślę od razu, czy inne, aby na pewno, nie są dostępne? Na przykład ciepła kąpiel, masaż gua sha, maseczka nałożona na twarz…. Po prawdzie – są…. jednak wymagają odrobinę więcej prywatności i swojej przestrzeni.

Łyk za łykiem i powoli przychodzi ta myśl, że uprawiam lekką profanację pijąc z mlekiem….. i na myśl przychodzi mi ….chociażby dodanie kostek lodu do, i tak już zimnej naszej Euphorii Cuvee…. O, zgrozo! 😊

Kawa to też cisza. I wspomnienia o tej jednej jedynej, wypitej w cichym towarzystwie książki „Zanim wystygnie kawa” Kawaguchi Toshikazu. To spotkanie z przeszłością, z ludźmi których już nigdy nie zobaczymy…..Ostatnie jej strony doczytałam właśnie wtedy, na pułtuskim rynku 20 sierpnia 2023 r., gdy kolejnego dnia miała odejść moja mama…

I też przy cappuccino rozkminiam, że wcale nie MUSZĘ czekać aż skończę projekt, by zadzwonić do bliskich, a jak wygłoszę prelekcję to kupię sobie dobry krem i w końcu zjem porządny obiad, a gdy skończę dzień to odetchnę w końcu…

To jak? Może kawy?

Podobne wpisy

  • Zachwyt

    Muzyka zawsze poruszała mnie głęboko. Wyzwala taki rodzaj emocji, który trudno nazwać. Może to oczyszczenie…Oglądam (to akurat ważny czasownik w tym tekście) i słucham kolejnej wersji Hallelujah. Oczywiście płaczę….Ale nie jest to wersja studyjna. To wersja streetowa, gdzie dziewczyna śpiewa z niespełna 13 latkiem. Jest przepięknie.Ale to nie oni kradną w moich oczach cały „pokaz”….

  • Lustro

    Mała dziewczynka i dorosła kobieta. Czyje emocje, doświadczenia biorą górę, gdy podejmuję trudne decyzje? Czyj głos przedziera się przez gardło, kiedy się boję i kto rano postanawia, że będę szczęśliwa?Wiem, że są obie. We mnie. I uśmiecham się na tę myśl. Czuję się silniejsza, pełniejsza. Jakby hasło Girls Power, (czyli jednak w liczbie mnogiej), mogło…

  • Prawda nie krzyczy

    Fale jeziora uderzają o brzeg pomostu. Czy prawda płynie z nurtem, cicho, spokojnie, z falą? I w ogóle czy prawda [nie narracja], może iść tylko z nurtem?Prawda nie zawsze jest głośna, nie zawsze pokazywana w sposób spektakularny, bo po co, skoro jest prawdą? Nie zawsze jest też wygodna dla odbiorcy komunikatu. Prawda nie krzyczy. Czasem…

  • Wdzięczność

    Czasem ciężko wstać z gleby. Szczególnie pokrytej lodem. A gdy już wstaniesz, pomyślisz może, że za dużo obrażeń było i warto byłoby następnym razem trzymać pion…Znasz to?Ja tak.Zaczęłam szukać łapczywie. Tonący brzytwy się chwyta, mawiają. Naście lat temu też chciałam „poukładać sobie w głowie” ?. Wiesz o czym mówię? Porobić przegródki. Oddzielić fakty od moich…

  • Pułtusk, moje miasto rodzinne

    Polubiliśmy się na nowo dopiero podczas choroby mamy. Kilkugodzinne spacery przypomniały piękne miejsca, zaszyte za kładkami, ogródkami działkowymi ….miasto, które jakby nie specjalnie zabiegało o turystów…. Trochę zastygłe w przeszłości…(celowo?), gdzie na najdłuższym rynku w Europie możesz nadal kupić cebulę i koperek, bieliznę i firanki… i suszone, piękne kwiaty jak z babcinego ogrodu.Miasto kryjące dziecięce…

2 komentarze

  1. Kawa-moja miłość,pasja.Jej aromat,smak.Ten moment jak płynie przez przełyk,ta chwila celebracji paleoia,picia.Moja chwila,tylko dla mnie!Święto w weekend i każdy wolny dzień.Czas powiedzieć „stop”,czas na relaks,książkę,swobodne płynięcie myśli,obserwację tego co wokół,ale i w sobie.Tak samo czuję gdy piję wino,z tą różnicą,że do jednego ciasto,a do drugiego sery-must have,i moje kolejne słabości.

    1. Mamy zatem baardzo podobnie! I jest to piękne, zatrzymanie się na chwilę. Odnośnie słabości…. to raczej świadomość czego się pragnie i co się lubi celebrować. Czyż nie tak? S.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *