Prawda nie krzyczy

Fale jeziora uderzają o brzeg pomostu. Czy prawda płynie z nurtem, cicho, spokojnie, z falą? I w ogóle czy prawda [nie narracja], może iść tylko z nurtem?

Prawda nie zawsze jest głośna, nie zawsze pokazywana w sposób spektakularny, bo po co, skoro jest prawdą? Nie zawsze jest też wygodna dla odbiorcy komunikatu. Prawda nie krzyczy. Czasem po prostu jest. Czeka.

To najtrudniejsza lekcja. Pokory, autostabilizacji, wiary w siebie. Ugruntowania. Lekcja, która może się udać jedynie pod warunkiem, gdy robimy coś z serca, w zgodzie ze sobą.

Lekcja, która pokazuje brak chęci lub umiejętności samodzielnego myślenia odbiorcy. To jak przeczytanie opracowania lektury i przejęcie toku myślenia autora skrótu. Czy daje satysfakcję? Czy jest to tylko głośne ryczenie z tłumem? Czy daje obiektywizm i satysfakcję?

Często podejmujemy narrację, która nie wymaga samodzielnej analizy. Zagłuszamy przeszłość, fakty, które mogłyby nasunąć nam jednak zwątpienie, w to co usłyszeliśmy. Ale nie, to zbyt trudne. Łatwiej jest iść za tym donośnym głosem, który krzyczy i nie pozwala dość do głosu naszemu sumieniu.

Czy wydając nie-samodzielne sądy krzywdzimy? A tego, broń boże, nie chcemy o sobie myśleć. Ja? My? Ja, my tylko…….nie no, my to nie! My jesteśmy wierzący! My tylko, my powtarzamy tylko.

Jednak krzywdzimy. I jednocześnie donośnie i koniecznie pokazując swoją moralność publicznie, uruchamiamy swoje współczucie i pseudo-wrażliwość oglądając „Dom dobry”. Myślimy oburzeni, że „jak on tak może”, „czemu nikt za nią nie stanie”, „czemu nikt jej nie wierzy”, „to takie okropne, poruszające”.

Ten film to społeczny manifest, by przestać milczeć. Manifest, by ocknąć się, że przemoc domowa jest jednak sprawą społeczną. I to, że przemoc ta może odebrać życie, podobnie jak inne narzędzie zbrodni.

I wracamy do domu w ciszy, tej samej, która była obecna w kinie po seansie.

Wracamy do domu. Mamy głębokie przemyślenia, kręcimy głową na sytuacje, sceny z filmu. I oczywiście jesteśmy empatyczni, przez myśl nam nie przemknie, że ONA - główna bohaterka, zasługuje na takie życie. Odwrotnie. Pytamy i siebie i innych – czemu nie odeszła wcześniej?

Czując ten swój silny kręgosłup moralny nie możemy zasnąć. Czujemy ten kręgosłup każdego następnego dnia, kiedy bezlitośnie i z łatwością przychodzi nam wydawanie ocen, z moralnym do tego prawem, bez zatrzymania i autorefleksji przekazujemy dalej, niczym w zabawie w głuchy telefon, nienawistne historie, które zasłyszeliśmy. Czy ostateczna wersja jest prawdziwa? Czy na pewno? Czy krzywdzi? Czy pomaga oprawcy? O nie! O tym myśleć nie chcemy.  Nie chcemy w to wierzyć, że mogliśmy popełnić błąd. Przecież jesteśmy po dobrej stronie – tego się trzymajmy. Przynajmniej tej, która głośno krzyczy.

Tylko czy na pewno?

Podobne wpisy

  • Wdzięczność

    Czasem ciężko wstać z gleby. Szczególnie pokrytej lodem. A gdy już wstaniesz, pomyślisz może, że za dużo obrażeń było i warto byłoby następnym razem trzymać pion…Znasz to?Ja tak.Zaczęłam szukać łapczywie. Tonący brzytwy się chwyta, mawiają. Naście lat temu też chciałam „poukładać sobie w głowie” ?. Wiesz o czym mówię? Porobić przegródki. Oddzielić fakty od moich…

  • Akcja-reakcja

    Wiem, dziś czwartek. Żadne odkrycie. Kilka tekstów zaczętych i nie wiem, nie wiem z czym dziś do Was przyjść i czy w ogóle… Takie chwilowe zwątpienie czy pisać i w ogóle…. Być może czasem też tak macie… Czy Ktoś czyta…czy czeka. Otwieram a tam….uśmiech od Was. Kilka komentarzy czekających na moją reakcję… I jestem.. Czasem uśmiech,…

  • Arivederci Roma

    Jakbym miała w 5 słowach kluczach opisać dzisiejsze doświadczanie Rzymu, nie odważyłabym się na to zadanie.Umówmy się zresztą, że ośmiogodzinne zwiedzanie prościej, a może raczej uczciwiej jest nazwać zaliczaniem poszczególnych atrakcji.Brakowało mi zieleni, powierza… Ale Rzym to jednak miasto wieczne i tym imponuje całemu światu a starożytność jest tu zachowana doskonale, przypominając zwiedzającym karty historii.Rzym…

  • Zabawy dzieciństwa

    Czy Wy, podobnie jak ja, tak macie, że na wspomnienie zabaw dzieciństwa rozlewa się po ciele przyjemne ciepło i wstępuje energia połączona z iskierkami w oczach?Wierzę, że każdy z nas coś takiego ma!Ja wychowałam się w bloku, od zawsze w bloku a wakacje spędzałam na wsi u babci (ale o tym będzie osobny wpis). Blok…

  • Stary niedźwiedź mocno śpi….

    A kiedy śpi jest cisza……co wtedy czujesz? Ulgę? Oddychasz pełną piersią, uśmiechasz się do życia. I choć twój niedźwiedź jest oswojony, jednak uciekasz przed nim, czasem fizycznie lub wzrokiem, może w rozmowie. Nieważne ile czasu już to trwa, jednak robisz to, oddając w zamian kawałek swojego życia. Tak – swojego.I choć czasem chcesz postawić na…

  • Miłość dodaje urody

    Patrzysz w lustro i widzisz to? Miłość dodaje urody. Puszczasz do siebie oczko i uśmiechasz się. To będzie dobry dzień. To jest dobry dzień! Powtarzasz to wiele razy, potem codziennie. To twój nowy rytuał, jak mycie zębów… Wcześniej uciekałaś/uciekałeś wzrokiem przed swoim odbiciem nawet w witrynie sklepowej…a jeśli, to pojawiał się wyraźny grymas niezadowolenia. Bo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *