Akcja-reakcja

Wiem, dziś czwartek. Żadne odkrycie. Kilka tekstów zaczętych i nie wiem, nie wiem z czym dziś do Was przyjść i czy w ogóle... Takie chwilowe zwątpienie czy pisać i w ogóle.... Być może czasem też tak macie... Czy Ktoś czyta...czy czeka. 


Otwieram a tam....uśmiech od Was. Kilka komentarzy czekających na moją reakcję... I jestem.. 

Czasem uśmiech, słowo wystarczy, czasem drobny gest, pytanie: może kawy? jak się masz?. Naładuje baterie bardziej niż elektrownia a nic nie kosztuje. Choć w sumie kosztuje właśnie najwięcej. 

Dziękuję, że Jesteście! Każdą wiadomość od Was czytam z wielką atencją, z radością w sercu i uśmiechem... 

Zajrzyjcie jutro tu, będę.... Z ważnym do Was pytaniem...

Dobrego wieczoru dziś, 9 maja 2024 roku
ZDJ: INGA MARCINIAK PHOTOGRAPHY

Podobne wpisy

  • Dorosła dziewczynka

    Nie wiem kim jestem w swoim śnie. Małą dziewczynką czy dorosłą kobietą….Wiem tylko, że łzy są prawdziwe. Po przebudzeniu i jeszcze kilka godzin później.I co to za sen, w którym staram się komuś „przypodobać”, spełnić czyjeś oczekiwania. A stawka jest wysoka, bo odtrącenie.Jestem wściekła i rozżalona jednocześnie. We śnie. Że liczy się powierzchowność, udawana przyjaźń,…

  • Witaj Słońce!

    Słowa mają moc. Szczególnie uderzają do nas, gdy usłyszymy coś, co nas zaboli, poruszy… Czy doceniamy na co dzień lekko rzucone, z uśmiechem „witaj słońce”? Czy dopiero wtedy, gdy go zabraknie lub gdy spadnie jak niechciany grad „żegnaj słoneczko”, bo jest tu większa moc, cięższy ładunek…?To chyba zależy. Zależy od nas samych. Od naszej natury,…

  • Tak lubię

    Siadam na ławeczce zdobiącej strony „Przędzy” @Natalia de Barbaro. Siadam kilka miesięcy po przeczytaniu lektury. Dziś mam ochotę na tę rozmowę, do której zachęca autorka….Jestem tkaczką zdecydowanie bardziej niż łuczniczką. W Paryżu, gdy inni zwiedzają wieżę Eiffel, ja pójdę do okolicznej kawiarni delektować się kawą, ciastkiem, byciem w tym miejscu…. Bardziej niż główna plaza w…

  • Może kawy?

    Kawa. Mój synonim relaksu. Dobrego samopoczucia. Chęci do życia. Uwielbiam tę celebrację. W samotności i w towarzystwie. Jedna z tych drobnych przyjemności, na które pozwalam sobie codziennie. Jedna z tych dostępnych na wyciągnięcie ręki. Myślę od razu, czy inne, aby na pewno, nie są dostępne? Na przykład ciepła kąpiel, masaż gua sha, maseczka nałożona na…

  • Bliskość

    Jest takie spojrzenie, które kruszy tafle lodu, takie, które zatrzymuje lawinę złych myśli, pełne czułości, dobra, przenikliwe i ciepłe… jak ciepły dostojny chleb, krojony odświętnie w grube pajdy. Kojarzony z  domem, dzieciństwem… Jest taki zapach, który jak guma balonowa odmienia nagle dorosłość i taki chód, który nagle zamienia się w podskoki, jak gra w gumę…

  • Pułtusk, moje miasto rodzinne

    Polubiliśmy się na nowo dopiero podczas choroby mamy. Kilkugodzinne spacery przypomniały piękne miejsca, zaszyte za kładkami, ogródkami działkowymi ….miasto, które jakby nie specjalnie zabiegało o turystów…. Trochę zastygłe w przeszłości…(celowo?), gdzie na najdłuższym rynku w Europie możesz nadal kupić cebulę i koperek, bieliznę i firanki… i suszone, piękne kwiaty jak z babcinego ogrodu.Miasto kryjące dziecięce…

2 komentarze

  1. A już myślałam,że to koniec?w ubiegły czwartek nic,a to jak nałóg,ale taki dobry. Zaglądałam codziennie,tak na wszelki wypadek,może „coś” będzie…..i nic?Nareszcie!Pisać,pisać,pisać!!!Nawet jeśli czasem nas tu brak z reakcją-refleksją,bo np.gorszy,koszmarny dzień/tydzień.Kiedyś znów tu „wdepniemy:??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *