Dzwon, nie dzban

To musi iść w świat. Słowa. Słowa, które zapominamy, o których nawet nie za bardzo, albo nawet wcale nie wspomina Wikipedia, nie mówiąc o kolejnym pokoleniu.

Zacznijmy zatem, dobrze? Razem. Ja wspomnę o dwóch. Niestety oba mają znaczenie pejoratywne...

Tym samym, mam nadzieję, że czytacie ten tekst z przymrużeniem oka.

DZWON… to pierwsze z nich. Rodzaju męskiego, w stylu dzisiejszego, podobno młodzieżowego słowa „dzban” (piszę „podobno”, bo osobiście nigdy nie słyszałam go wypowiedzianego w jakiejś konkretnej sytuacji). Ale Dzwon  słyszałam nie raz np.: Dzwon jeden! Ty dzwońcu!

Drugie rodzaju żeńskiego. Samo wypowiedzenie tego słowa może wywołać salwę śmiechu. Bo samo w sobie jest słowem brzmiącym śmiesznie. To PUSZWA. Znaliście? Taki synonim bździągwy lub prukwy….. tak myślę.

A jak jest u Was? Znacie jakieś nieoczywiste powiedzonka, słówka? Na pewno coś jest! Może lekko zapomnianego, co trzeba odgrzebać w pamięci? Czekam na odzew.

 

Podobne wpisy

  • Cześć

    Mam 49 lat „czyli bliżej trzydziestki niż dwudziestki” jak ktoś perfekcyjnie ujął. Jutro ten dzień. A dzisiejszy wpis to bynajmniej nie czas podsumowań! Zresztą uważam, że każdy świadomy jegomość i każdy, kto o ikoniczną około 50 -tkę się otarł o tym wie. Miałam nie podsumowywać a jakoś samo się ciśnie….i co tu zrobić? Zmienić temat?…

  • Witaj Słońce!

    Słowa mają moc. Szczególnie uderzają do nas, gdy usłyszymy coś, co nas zaboli, poruszy… Czy doceniamy na co dzień lekko rzucone, z uśmiechem „witaj słońce”? Czy dopiero wtedy, gdy go zabraknie lub gdy spadnie jak niechciany grad „żegnaj słoneczko”, bo jest tu większa moc, cięższy ładunek…?To chyba zależy. Zależy od nas samych. Od naszej natury,…

  • You make me happy

    Czy jedną rozmową, jednym spojrzeniem, uśmiechem lub zdjęciem można „zrobić” komuś dzień?Owszem.Piękne, że mówimy sobie takie rzeczy. I dziękujemy za swoją obecność.Otrzymałam te słowa i traktuję jak prezent. Przechowuję w pamięci i odpakowuję niespiesznie….Codziennie albo wtedy, gdy tego potrzebuję. Cudownie mieć taką szufladkę w głowie, gdzie przechowujemy wspaniałości, szczególnie te drobne i wyciągamy je jak…

  • Tak lubię

    Siadam na ławeczce zdobiącej strony „Przędzy” @Natalia de Barbaro. Siadam kilka miesięcy po przeczytaniu lektury. Dziś mam ochotę na tę rozmowę, do której zachęca autorka….Jestem tkaczką zdecydowanie bardziej niż łuczniczką. W Paryżu, gdy inni zwiedzają wieżę Eiffel, ja pójdę do okolicznej kawiarni delektować się kawą, ciastkiem, byciem w tym miejscu…. Bardziej niż główna plaza w…

  • |

    Początek

    Za chwile kolejny nowy start… kolejne nowe zeszyty, piękne obłożone, podpisane i nawet pierwsze trzy kartki będą staranne i bez zagiętych rogów. Kredki zatemperowane, pachnąca gumka w piórniku i drugie śniadanie w plecaku…. Entuzjazm miesza się z wyznaczonymi celami, a wszystko podlane sosem oczekiwań.W sobotę pierwsze zbiory – też idzie nowe, nowy rocznik, nowe koncepcje,…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *