Cześć

Mam 49 lat „czyli bliżej trzydziestki niż dwudziestki” jak ktoś perfekcyjnie ujął. Jutro ten dzień. A dzisiejszy wpis to bynajmniej nie czas podsumowań! Zresztą uważam, że każdy świadomy jegomość i każdy, kto o ikoniczną około 50 -tkę się otarł o tym wie. Miałam nie podsumowywać a jakoś samo się ciśnie….i co tu zrobić? Zmienić temat? Niee.

Jako były analityk, czy też analityczka, robiąc zestawienie plusów i minusów, zdecydowanie wychodzi, że plusów jest więcej, a co więcej są to plusy…dodatnie - of kors.

Lepiej mi ze sobą, nie mam tego skołowacenia, co inni powiedzą, lubię siebie, nie porównuję się do innych, prawie przestałam się malować, nie boję się podążać za marzeniami, puszczam „oczko” do życia, jestem „idealnie nieidalna” no i git. Patrzę w lustro, może być. Lubię ludzi, ciekawi mnie świat, chcę poznawać, doświadczać i być szczęśliwa. I mam w planie pozostać sobą. I co nieco jeszcze nawymyślać, wykreować, wytworzyć. Pytanie: czemu ja nie byłam taka odważna i otwarta na świat 25 lat temu? No idea.

Z minusów to to, że jak widać powyżej, dość późno dostałam odrobinę rozumku. Po drugie burza hormonów moja i nastolatka pod jednym dachem poskutkuje trzęsieniem ziemi, albo nieba! Tego jestem pewna. Ale jak mawiają, po burzy zawsze wychodzi tęcza albo słońce.. A może i tęcza i słońce?

Zobaczymy, zobaczymy 😊  

Podobne wpisy

  • Witaj Słońce!

    Słowa mają moc. Szczególnie uderzają do nas, gdy usłyszymy coś, co nas zaboli, poruszy… Czy doceniamy na co dzień lekko rzucone, z uśmiechem „witaj słońce”? Czy dopiero wtedy, gdy go zabraknie lub gdy spadnie jak niechciany grad „żegnaj słoneczko”, bo jest tu większa moc, cięższy ładunek…?To chyba zależy. Zależy od nas samych. Od naszej natury,…

  • Akcja-reakcja

    Wiem, dziś czwartek. Żadne odkrycie. Kilka tekstów zaczętych i nie wiem, nie wiem z czym dziś do Was przyjść i czy w ogóle… Takie chwilowe zwątpienie czy pisać i w ogóle…. Być może czasem też tak macie… Czy Ktoś czyta…czy czeka. Otwieram a tam….uśmiech od Was. Kilka komentarzy czekających na moją reakcję… I jestem.. Czasem uśmiech,…

  • Ene due rabe, połknął bocian żabę

    Od dawna szukałam własnej przestrzeni tułając się, można przecież troszkę przejaskrawić tę opowieść, prawda? ?, po różnych miejscach domu aż po kąty winnicy. Przestawiałam, przenosiłam rzeczy tam i z powrotem, projektowałam w głowie i na papierze i cały czas coś było nie tak. Tu książki, tam maszyna do szycia, tu sznurki makramowe, tam ramka tkacka…

  • Wdzięczność

    Czasem ciężko wstać z gleby. Szczególnie pokrytej lodem. A gdy już wstaniesz, pomyślisz może, że za dużo obrażeń było i warto byłoby następnym razem trzymać pion…Znasz to?Ja tak.Zaczęłam szukać łapczywie. Tonący brzytwy się chwyta, mawiają. Naście lat temu też chciałam „poukładać sobie w głowie” ?. Wiesz o czym mówię? Porobić przegródki. Oddzielić fakty od moich…

  • Tak lubię

    Siadam na ławeczce zdobiącej strony „Przędzy” @Natalia de Barbaro. Siadam kilka miesięcy po przeczytaniu lektury. Dziś mam ochotę na tę rozmowę, do której zachęca autorka….Jestem tkaczką zdecydowanie bardziej niż łuczniczką. W Paryżu, gdy inni zwiedzają wieżę Eiffel, ja pójdę do okolicznej kawiarni delektować się kawą, ciastkiem, byciem w tym miejscu…. Bardziej niż główna plaza w…

4 komentarze

  1. Moja kochana, odważna, ambitna, ciekawa, szalenie zdolna i piękna siostrzyczka! Bądź zawsze szczęśliwa, spełniaj się i realizuj marzenia❤️❤️❤️Happy Birthday Sylwunia❤️love

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *