Miłość dodaje urody

Patrzysz w lustro i widzisz to? Miłość dodaje urody. Puszczasz do siebie oczko i uśmiechasz się. To będzie dobry dzień. To jest dobry dzień! Powtarzasz to wiele razy, potem codziennie. To twój nowy rytuał, jak mycie zębów… Wcześniej uciekałaś/uciekałeś wzrokiem przed swoim odbiciem nawet w witrynie sklepowej…a jeśli, to pojawiał się wyraźny grymas niezadowolenia. Bo przecież tyle wokół pięknych twarzy. W głowie kołacze się natarczywa myśl: ładniejszych od ciebie. I druga: gdzieś to słyszałam/słyszałem.

A dziś? Czy coś byś zmienił/a w sobie? Czy lubisz tę dziewczynę, tego chłopaka, której/którego odbicie widzisz w lustrze? Prawdziwa miłość zaczyna się od siebie. Akceptujesz wystający brzuszek, brak talii, lekko zaokrąglone, ale drobne ramionka. Akceptujesz i kropka. Nie rozkminiasz już co byłoby gdyby…. te rzęsy były dłuższe a uśmiech bardziej hollyłódzki. Zuchwałość? Chyba nie. Raczej utulenie siebie, tkliwość. Bo miłość dodaje urody.

Brzmi jak banał, jednak spróbuj kochać bez tego. Kochać życie, innego człowieka, zwierzątko. Spróbuj kochać przyrodę, przyjaciół. Czy choćby cieszyć się zapachem konwalii, smakiem lodów kawowych, dotykiem słońca.

Prawdziwa miłość dodaje urody. Twarz promienieje, oczy śmieją się i czujesz się jak z reklamy mentosów, bo nic, nawet złamany obcas nowych szpilek nie jest w stanie popsuć ci dnia. Czujesz, że możesz więcej i to prawda. Możesz. Chcesz! Motyle w brzuchu zastępują niepokój a serce, choć często bije przyspieszone, jest spokojne. Łagodność zmienia rysy twarzy, cera jest promienna i bije od ciebie to coś, co przykuwa wzrok innych…  

.

To słoneczna strona medalu. Czy jest druga? Zawsze. Deszczowa, pochmurna. Która odbiera tę radość. I choćbyś spał 10 godzin, nie możesz zwlec się z łóżka. Motyle jakby odleciały, pozostawiając jedynie niepokój. I co wtedy? Może rytuał od początku, uśmiech do lustra? Może chwila oddechu, spokoju?

Bo brak miłości odbiera urodę.   

.

Jeśli mogę wybrać, chcę sięgnąć po zachwyt, złapać kadry pięknych chwil, spróbować łagodności i ciepła w sercu. Bo miłość dodaje urody.  

A Ty?

Podobne wpisy

  • Cześć

    Mam 49 lat „czyli bliżej trzydziestki niż dwudziestki” jak ktoś perfekcyjnie ujął. Jutro ten dzień. A dzisiejszy wpis to bynajmniej nie czas podsumowań! Zresztą uważam, że każdy świadomy jegomość i każdy, kto o ikoniczną około 50 -tkę się otarł o tym wie. Miałam nie podsumowywać a jakoś samo się ciśnie….i co tu zrobić? Zmienić temat?…

  • Dzwon, nie dzban

    To musi iść w świat. Słowa. Słowa, które zapominamy, o których nawet nie za bardzo, albo nawet wcale nie wspomina Wikipedia, nie mówiąc o kolejnym pokoleniu.Zacznijmy zatem, dobrze? Razem. Ja wspomnę o dwóch. Niestety oba mają znaczenie pejoratywne…Tym samym, mam nadzieję, że czytacie ten tekst z przymrużeniem oka.DZWON… to pierwsze z nich. Rodzaju męskiego, w…

  • Zachwyt

    Muzyka zawsze poruszała mnie głęboko. Wyzwala taki rodzaj emocji, który trudno nazwać. Może to oczyszczenie…Oglądam (to akurat ważny czasownik w tym tekście) i słucham kolejnej wersji Hallelujah. Oczywiście płaczę….Ale nie jest to wersja studyjna. To wersja streetowa, gdzie dziewczyna śpiewa z niespełna 13 latkiem. Jest przepięknie.Ale to nie oni kradną w moich oczach cały „pokaz”….

  • Tak lubię

    Siadam na ławeczce zdobiącej strony „Przędzy” @Natalia de Barbaro. Siadam kilka miesięcy po przeczytaniu lektury. Dziś mam ochotę na tę rozmowę, do której zachęca autorka….Jestem tkaczką zdecydowanie bardziej niż łuczniczką. W Paryżu, gdy inni zwiedzają wieżę Eiffel, ja pójdę do okolicznej kawiarni delektować się kawą, ciastkiem, byciem w tym miejscu…. Bardziej niż główna plaza w…

  • Lustro

    Mała dziewczynka i dorosła kobieta. Czyje emocje, doświadczenia biorą górę, gdy podejmuję trudne decyzje? Czyj głos przedziera się przez gardło, kiedy się boję i kto rano postanawia, że będę szczęśliwa?Wiem, że są obie. We mnie. I uśmiecham się na tę myśl. Czuję się silniejsza, pełniejsza. Jakby hasło Girls Power, (czyli jednak w liczbie mnogiej), mogło…

8 komentarzy

    1. Dodaje skrzydeł i euforii :)? Potrafi leczyć jak marihuana?
      Czy zniewala i uzależnia? Jak czujesz?

      1. Wszystko razem, a nawet bardziej…? Przypadkowe dotknięcie dłoni, spojrzenia, zapach… Jak wypity „koktajl” z natychmiastowym działaniem…

  1. Miłość jest sprzymierzeńcem urody, rozświetla twarz i duszę, dodaje blasku oczom. To co tworzone z miłością jest piękne.
    Pięknie piszesz, tak lekko się to czyta i tak mocno czuje. Wsiąkłam na chwilę. Będę tu wracać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *