Euphoria is on

Coraz większa liczba entuzjastów wina przyprawia mnie o euforię! A gdy w grę wchodzą Euphoria i Supernowa unoszę się nad ziemią. Dosłownie! Co więcej, czuję, że i Wy unosicie się wraz ze mną. Nie raz. Nie dwa. I dla jasności, nie chodzi tu o spożyty alkohol, ale o jakąś nić porozumienia, która w danej chwili Twojego i mojego życia splata się właśnie w TYM momencie….. Jakkolwiek nie nazwiemy jej: magią, energią, flow….to po prostu czuć. I wiem, że jest to wzajemne.  

Marcowe piękne, magiczne spotkania za mną. Choć w zasadzie nie spotkania same w sobie a Wy, którzy Jesteście, Pojawiacie się po tej drugiej stronie.

Jestem szczęśliwa, że na spotkanie Klubu Winnych Kobiet w Łodzi przyszło aż 39 dziewczyn, które postanowiły z nami, bo byłam z Anią ?, spędzić w szczególny dla nas wieczór, bo 8 marca.

Słowa mają moc! Spojrzenia mają moc! Błysk w oczach też. I takie to miłe, że można być TEGO częścią.

Do tego to krzepiące i dające mnóstwo radości uczucie, gdy odzywacie się kolejnego dnia i jeszcze kolejnego dziękując za ten wspólny czas, którego przecież wszyscy mamy za mało….. DZIĘKUJĘ.

Dziękuję bardzo Ani Musialik i Michałowi Baldowi za zaproszenie! To był zaszczyt!

Do zobaczenia w winnicy! Albo gdzieś, na winnej, niewinnej drodze.

Is Euphoria on? ?

Podobne wpisy

  • Lekkoduszny akt inspiracji

    Zapach i smak to za mało, by wspominać o ubiegłorocznych (2023 r.) targach wyłącznie w tych kategoriach. Bardziej szum otwieranych bąbelków, dźwięk otwieranych korków, …….z jednej i z drugiej strony…gwar osób, radość i wszechogarniający uśmiech…. I oceny. Ja zrobiłam swój własny przegląd winnic i win. Inspiracyjnie, poznawczo, z przyjemnością. A ponieważ boska sentencja „nie mogę…

  • Klik klik

    Po 6 godzinach cięcia winorośli dziś, czyli w dniu, który pojawia się co 4 lata, już nic innego nie słyszę. Klik, klik.Ale proszę Państwa, nie żebym narzekała. A przynajmniej nie aż tak! Po pierwsze chciało się już wyjść do roślin? Chciało! Chciało się użyć powietrza? No tak. Po drugie, o luuudzie. Mamy nowy sprzęt! Sprzęcicho,…

  • Żywioły

    Miałam pisać o spokojnym podwiązywaniu łozy i pni w winnicy, o porządkowaniu terenu wokół i oczekiwaniu na majówkę. No i owszem, na majówkę czekamy. Podwiązywanie też się odbyło i to, jak zawsze, w ciepłej i radosnej atmosferze. Słońce i wiatr smagało i twarze i włosy. Kiedy do końca zostało 12 rzędów zapadła decyzja, by kilka…

  • Luty

    Pierwszy festiwal wina w AD 2024 za nami. Dwa dni w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich w Warszawie, oczywiście w roli wystawcy na @Wine Expo Poland. Ze sobą mieliśmy łącznie 9 etykiet. W tym 4 nowe wina spokojne i 3 musujące produkowane techniką klasyczną. Z wielką atencją słuchaliśmy osób degustujących, badając gusta, preferencje odwiedzających. Mega cieszą…

  • Winobranie czy winogronobranie

    Jedna czwarta wakacji przed nami! A w winnicy, na polu prace trwają prawie non stop…… kosiarka boczna i górna, by rzędy nie zeszły się i by nieco zmniejszyć zieloną masę, pielenie, głównie mechaniczne, obrywanie nadmiaru pędów, nadmiaru gron, liści…. No i nowych zawiązków, które nieco zapomniały o terminie i kwitną dopiero teraz. Pogoda sprzyja chorobom…

  • Bonjour!

    Szampania mnie oczarowała. U nas jeszcze zimno. Tam – drobne, zwiastujące wiosnę kwiatki i cieplejszy, łagodny wiatr. I te szampańskie winnice, rozciągające się po horyzont….. Po drodze, rzecz jasna, zatrzymaliśmy się, by zobaczyć prowadzenie i cięcie winorośli….. Te utrzymywane dużo niżej, bardzo mocno przycięte. Umówieni w pierwszej winnicy czekaliśmy na szefa. Kiedy nadjechał, wraz z…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *